Z nieznajomą

Podeszła do niego i zaczęła na niego krzyczeć. On nic z tego nie rozumiał .Musiała go z kimś pomylić. Nigdy jej nawet na oczy nie widział. Ale chciał jakoś załagodzić sytuację. Podszedł do niej bliżej i spojrzał jej głęboko w oczy. Ona zamilkła na chwilę. Wtedy on musiał wykorzystać ten bardzo krótki, lecz zbawienny moment. Pocałował ją, a ona nie stawiała oporów. Nie miała żadnych zahamowań. Wręcz przeciwnie. Oddawała pocałunki. Całowała się z nieznajomym nie po raz pierwszy, szczerze mówiąc. Zachęcony tym chłopak, poprowadził ją w opuszczoną uliczkę, zdjął jej matki i wbił się w ciasną i mokrą cipkę.